Jak zwykle z moją BFF Mileną byłam w kościele na 9 : 3O i była jeszcze Kinga i Ola. No i jak zwykle śpiewałyśmy. Tylko, że musiałyśmy iść do spowiedzi no i się zaczęło. My sobie stoimy i patrzymy na dziecko. Ono śpiewało, tańczyło i wszystko. Nagle ja z Czeko ( Milena ) wybuchłyśmy śmiecham i prawie przez całą mszę się śmiałyśmy. W tym samym dniu robiłam gazetkę na angielski z której dostałam 6. Jupiii .
Uwaga, Uwaga ! Niedługo Święta . ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz